Mówić zapomnianym językiem, nie tylko w kręgu żyrafim…

JĘZYK SERCA

wchodząc na tą drogę może być tak, że im bliżej siebie jesteśmy, tym bardziej mamy wrażenie, że inni nie wiedzą o co nam chodzi. Może nawet mówią: nie bądź psychologiem, nie manipuluj, nie stosuj na mnie tych sztuczek.

Język serca jest językiem naturalnym, ale dawno zapomnianym.

Powszechnie raczej używamy języka pełnego presji, żądań, zniecierpliwienia, racji.

Aby nową wiedzę przekuć w umiejętności, trzeba ćwiczyć, ćwiczyć, ćwiczyć. Próbować znaleźć siebie w tym wszystkim, nie zgubić sedna.

Warto znaleźć ludzi, z którymi będziemy mogli ćwiczyć nową postawę bezpiecznie i w pełni akceptacji. Warto znaleźć kogoś, kto będzie miał uszy żyrafie, gdy będziemy potrzebować empatii.

Nie do wiary, ale takie miejsca, z takimi ludźmi są. I cuda się dzieją. Czasem przy tym krew, pot i łzy 🙂

Szukajmy żyrafich kręgów.

Oddychajmy.